Przedstawię Ci tutaj trochę faktów. Wprawdzie wiesz już, że jestem dietetykiem, ale takim, który nie układa żadnych diet.

Dlaczego nie układam? Bo jak dowodzą badania, dla większości osób diety nie działają. 80% osób po wejściu na dietę i początkowej utracie masy ciała po czasie wraca do swojej dawnej wagi [1][2]. To wyrzucanie Twoich pieniędzy w błoto i zbyteczny wysiłek, który najczęściej jest ukoronowany co najwyżej wyrzutami sumienia i rozczarowaniem.

Nigdy nie lubiłem utartych schematów i sztywnych jadłospisów, które ograniczałyby moich podopiecznych. Wiele lat zastanawiałem się nad sposobem, w jaki mógłbym zagwarantować im efekty i sprawić, by mogli wszystkie diety wyrzucić do śmietnika, wraz z ograniczeniami, które się z nimi wiążą.

Chciałem odkryć coś innowacyjnego i przede wszystkim skutecznego w temacie redukcji masy ciała, ale psychologia znała już to rozwiązanie wiele lat przed tym, gdy o tym w ogóle pomyślałem.

Gdy trafiłem na tę analizę, zaświeciły mi się oczy – była to ogromna metaanaliza[3], a więc zbiór 122 badań naukowych na 44747 uczestnikach, który odkrył metody, w jaki sposób trwale wprowadzać dowolne zmiany w swoje życie. Wiele tęgich głów tego świata znalazło więc sposób na to, jak nie tylko gubić zbędne kilogramy, ale i także więcej się ruszać, wcześniej wstawać czy lepiej zarządzać pieniędzmi. Tak mnie ten temat pochłonął, że napisałem o nim pracę dyplomową.

Co było tym odkryciem, na które zapracowało prawie 50 000 osób?

Było to monitorowanie postępów!

A ja wiem, jak użyć go do tego, byś nie musiał już ani razu chwytać za kolejny jadłospis w panice, że za dwa miesiące wakacje.

Najprawdopodobniej wiesz przecież jak się zdrowo odżywiać, jak ćwiczyć – w internecie czy na YouTube jest przecież cała masa gotowych zestawów treningowych, czy diet.  

Bo przecież zgubienie kilku kilogramów jest proste – mniej jeść, więcej się ruszać. Pewnie słyszałeś to wielokrotnie. 

Problem w tym, że to tylko brzmi prosto i żaden jadłospis czy gotowy plan treningowy nie spowoduje, że długotrwale zapewnimy sobie wymarzoną sylwetkę.

Na nasz umysł działa bowiem około 100 błędów poznawczych i efektów psychologicznych, które wpływają m.in. na Twoje decyzje żywieniowe. 

Ile razy słyszałeś stwierdzenie – “ja przecież nic nie jem i ciągle tyję”? To pewnie dlatego, że my jako ludzie mamy tendencję do niedoszacowywania tego, ile faktycznie zjedliśmy. Badania pokazują, że zaniżamy swoje spożycie kalorii od 21 do 47%[4]. Czyli myślimy, że zjedliśmy 2000 kcal, a w rzeczywistości było to od 2420 do 2940 kilokalorii!

Podobnie jest z aktywnością fizyczną, gdzie z kolei przeliczamy się z tym, ile się ruszaliśmy i ile kilokalorii spaliliśmy o 51%[5]. Myślimy więc, że idąc biegać na 20 min spalamy 300 kcal, a w rzeczywistości jest to mniej niż 200 kcal.

Wiesz teraz, dlaczego wykresy otyłości od lat osiągają coraz to nowe rekordy?

OECD projections assuming that BMI will continue to rise as a linear function of time. Obesity was defined as BMI > 30Kg/m 2 in adults aged 15-74 years. Age and gender-adjusted rates using the 2005 OECD standard population. Height and weight were measured in England, Hungry, Korea, Mexico, and the USA but self-reported in other countries. (From 2017 OECD analysis of national health survey data). (ref; 1)

Wzrost wskaźnika masy ciała (BMI) i prognozy do 2030 roku. [6]

Teraz już wiesz, dlaczego gotowy jadłospis i plan treningowy nie wystarcza? Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), główną przyczyną nadwagi i otyłości jest właśnie brak równowagi energetycznej pomiędzy spożytymi kaloriami a wydatkiem energii.

Dodatkowo sam pewnie jesteś tego doskonale świadom, że dietetyków czy trenerów personalnych jest z każdym rokiem coraz więcej. Jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe wymyślne diety, kolejne spalacze tłuszczu czy plany treningowe. Tylko dlaczego, mimo tego, że “sposobów” na radzenie sobie z nadmiernymi kilogramami jest coraz więcej, dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mówią, że 39% (a więc 1 900 000 000 osób) całej światowej populacji ma problem z nadwagą[7]. W Polsce wygląda to jeszcze gorzej, bo oficjalne wyliczenia Ministerstwa Zdrowia[8] mówią, że problem nadmiarowych kilogramów dotyczą około 55,8% Polaków.

Jeśli już wiesz, jak duża jest skala tego problemu i że standardowe diety i plany treningowe nie działają i że większość doradców żywieniowych robi coś ewidentnie źle – zajrzyj poniżej, by sprawdzić, jak wygląda praktyczny i skuteczny sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów, osiągnięcie wymarzonej sylwetki i utrzymaniu tego stanu przez resztę życia.


[1] https://academic.oup.com/ajcn/article/82/1/222S/4863393
[2] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11684524/
[3] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19175510/
[4]https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14520248/
[5]https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1454084/
[6]https://www.researchgate.net/publication/337602214_Research_trends_in_obesity_obesogenic_environments_in_Korea
[7]https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/obesity-and-overweight
[8]https://www.gov.pl/web/zdrowie/program-kompleksowej-opieki-medycznej-dla-chorych-na-otylosc-olbrzymia-leczona-chirurgicznie


Idź do góry